czwartek, 10 lipca 2008

Jupikajej mloda foka!

Mam prace, pracuje u Szarifa takiego fajnego Araba, a glownym kucharzem jest Muhammed. Dzis pracowalem razem z Tarekiem, poznalem tez Hani, Buraka, Serafino i Andrieja z Rosji. Ogolnie mam zarcie za darmo i picie tez, pracuje od 16-24, troche wiekszy zapierdol ale lepszy hajski wiadomo. Restauracja nazywa sie Riz-Raz, ogolnie polecam, w sam raz na randke z wegetarianka. Ale nie zartuje naprawde jest spoko. No i jestem niby przez tydzien na probe tylko, ale nawet za ten tydzien mi zaplaca. Dostalem zajebista dwurzedowa kucharska koszule i granatowy fartuch. Araby calkiem smieszne, dzis jeden na drugiego machal lyzka i mu grozil, wszyscy szybko sie nauczyli mojego imienia a ja mam jeszcze z 10 imion do opanowania bo takie sa pojebane. Podsumowujac: praca moze nie jest lekka, ale w porzadku, no i moge sie wyspac. Pozytyw!

5 komentarzy:

dessa pisze...

Ale co ty tam konkretnie robisz??
Gotujesz? A umiesz? :)

Kupson pisze...

Nie uzupelniam salatki w barku salatkowym i sprzatam kuchnie na koniec dnia. A teraz jest ogolnie Copenhagen Jazz Festival i nasz lokal jest tuz za scena :))))

ENDryu pisze...

Burak i Serafino? Skad sie tam wzieli nasz Rektor i Piotr - szpieg z SS w naszych szeregach?

wasazanka pisze...

wszystkiego najlepszego, Aleczku, z okazji znalezienia fuchy jak również ponieważ też z okazji urodzin:)

waso

wasazanka pisze...

a robicie jakieś zdjęcia? Siwa, wrzuć coś! :)