Taki maly apdejt. Wszystko idzie gladko dla ludu pracy i w sumie pieniazki sa zarabiane w miare przyjemnie. Z ciekawostek: poznalem nowego pracownika mojej restauracji, Kejsa, ktory pochodzi z Nigerii i przez 25 lat mieszkal w Polsce. I uwaga: mial wloska knajpe we Wloclawku :D:D:D Tyle ze nie mial ludzi do pracy i splajtowal. Smiesznie, nie? A jutro jest mecz Brondby - Juventus na stadionie niedaleko nas i idzie Gosia, Sito i Kuba, ja tez bym poszedl, ale pracuje :((( Tyle ze jest dosc lajtowo, czyli malo luda, bo w lipcu zwykle przyjezdzaja amerykanscy turysci, a ze dolar slaby, to wiadomo. No i tyle. Aha no i mamy na najblizsze dni z Bartkiem Sitem i Kuba zajebisty plan, zeby kupic krate browarow chodzic po miescie i stopniowo je wszystkie wypic. Pewnie niektorzy nie skumaja klimatu, ale dla mnie bomba. Aha no i dziewczyny dalej imprezuja z Murzynami, az jeden zaczal sie naprawde przywiazywac, ale ciiii ;-)
No to pozdro.
ALEK
3 komentarze:
kejs? moze case? :P
cholera zazdroszcze wam, tez chce zobaczyc Juventus na zywo :(
no dobra opcja, dobra... :)
btw Bartku, co Kasia na takie Twoje plany??? :P
Prześlij komentarz