-zajebiste mieszkanie i plazme 40 cali
-niespodziewana eksmisje
-voice in the mix
-kocie ruchy pod koszem
-generala Sonelli
-krate browarow typu Harboe Pilsener o cenie jednostkowej 1 zloty polski nowy
-frustracje na bezrobociu
-ciezka prace i spoko ludzi w pracy oraz silownie gratis
-ryz z sosem
-ryz z ryzem
-ryz z kasza
-nielegalne kurczaki z kfc
-atak wscieklosci bulgara w tirze i prawie zniszczonego laptopa
-imprezy chociaz malo ich w sumie bylo
-komunikacje miejska w sam raz dla Piotrka W. (chociaz autobusy chodza juz goszej)
-zwiedzanie mega turbo zadupi w poszukiwaniu roboty
-bartka i jego discowery channel
-kradzione rowery w ktorych na 3 pojazdy przypadaly lacznie 2 sprawne hamulce i 1 sprawne siodelko
-mecz Brondby-Juventus i czatowanie na autografy
-zarzygany Stroget o 4 w nocy
-dunskie malolaty
-garnitury w sam raz na rumunskie wesele
-jazde wozkiem do czyszczenia podlogi
-mecze Legii na spocascie
-"ruchanie przedszkolaka"
-i ogolna ciezka walke z zyciem
To chyba tyle, a w ogole to pisalem to ja Kuba, wiem ze juz nikt tego nie czyta ale mam to w dupie ;)
31 wracam :D
pozdro
Edit: no i zapomnialem o najbardziej przesranym momencie calego wyjazdu mianowicie gdy wracajawszy z pracy na mega zadupiu zepsul mi sie rower, a kolejki juz nie jezdzily, wiec musialem spac na stacji w trakcie burzy stulecia, w czasie gdy wiatr prawie wyrywal drzewa z korzeniami. To bylo cos.
pozdro raz jeszcze
czwartek, 28 sierpnia 2008
wtorek, 19 sierpnia 2008
niedziela, 17 sierpnia 2008
ble`
chcialam powiedziec ze juz nie mieszkamy w tym przefajnym zajefajnym mieszkaniu bo Murzyki wrocily z Zambii i kazali nam pojsc :(
Ale ale! nie jestesmy oczywiscie homeless dzieki naszym wspoltowarzyszom niedoli i pomieszkujemy i koczujemy w roznych mieszkakach i pokoikach.
Wczoraj przyjechal Szymon! i nie mieszka w swoim mieszkaniu biedny. Tylko u Tomka. Za to zabral nas na grill polski. I tamze poznalam Anie i Kube. Wyprowadzaja sie dzis. Zgadnijcie kto sie wprowadzi do nich na dwa tygodnie? proste jak slonce.
takze pokoj juz mamy. nie jestesmy bezdomni. przeciez to dania, tu wszystko da sie zalatwic.
aha. Murzyni nie sa juz wcale tacy fajni.
gosieks
Ale ale! nie jestesmy oczywiscie homeless dzieki naszym wspoltowarzyszom niedoli i pomieszkujemy i koczujemy w roznych mieszkakach i pokoikach.
Wczoraj przyjechal Szymon! i nie mieszka w swoim mieszkaniu biedny. Tylko u Tomka. Za to zabral nas na grill polski. I tamze poznalam Anie i Kube. Wyprowadzaja sie dzis. Zgadnijcie kto sie wprowadzi do nich na dwa tygodnie? proste jak slonce.
takze pokoj juz mamy. nie jestesmy bezdomni. przeciez to dania, tu wszystko da sie zalatwic.
aha. Murzyni nie sa juz wcale tacy fajni.
gosieks
środa, 6 sierpnia 2008
R***anie przedszkolaka
Tu Kuba znowu ;) wiem ze macie mnie juz dosyc ale i tak bede pisal
Z tirami nie do konca wypalilo, ale teraz mam nowom lepszom (?) pracem, mianowicie sprzatam 3 przedszkola w godzinach nocnych. Lepiej jest platne i blizej (dojezdzam rowerem wiec oszczedze na bilecie ;)), tylko ze ciezko jest i duzo trzeba zrobic w malo czasu.
W ogole to ale glupi ci dunczycy, jestem tam calkiem sam nikt mnie nie pilnuje, dali mi wszystkie klucze i kody do alarmu, jakbym chcial to bym wszystko stamtad mogl wyniesc.
Bartek chcial sie zamienic od razu jak sie dowiedzial gdzie robie, niestety musialem go rozczarowac ze w godzinach pracy nie ma tam zadnych dzieci ;)
Po za tym jest git, zjadam codziennie vifona i torebke ryzu z keczupem, mieso ostatnio widzialem jak 2 tygodnie temu bylem na kebabie ale spoko.
I w ogole bylismy w sobote w takim klubie/barze, zajebiscie bylo bo grali same best of the 90's
now I gotta go yo coco :D
Z tirami nie do konca wypalilo, ale teraz mam nowom lepszom (?) pracem, mianowicie sprzatam 3 przedszkola w godzinach nocnych. Lepiej jest platne i blizej (dojezdzam rowerem wiec oszczedze na bilecie ;)), tylko ze ciezko jest i duzo trzeba zrobic w malo czasu.
W ogole to ale glupi ci dunczycy, jestem tam calkiem sam nikt mnie nie pilnuje, dali mi wszystkie klucze i kody do alarmu, jakbym chcial to bym wszystko stamtad mogl wyniesc.
Bartek chcial sie zamienic od razu jak sie dowiedzial gdzie robie, niestety musialem go rozczarowac ze w godzinach pracy nie ma tam zadnych dzieci ;)
Po za tym jest git, zjadam codziennie vifona i torebke ryzu z keczupem, mieso ostatnio widzialem jak 2 tygodnie temu bylem na kebabie ale spoko.
I w ogole bylismy w sobote w takim klubie/barze, zajebiscie bylo bo grali same best of the 90's
now I gotta go yo coco :D
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
czesc
Czesc
jestem Gosia. Mam 21 lat i spedzam wakacje w Kopenhadze. Zapytacie, co tu robie. Odpowiem. Otoz pracuje. Pracuje jako housekeeper. Lubie to. Poza tym mam wakacje. Lubie je.
A teraz troche matematyki (srednio na dzien):
15 pozmywanych kibli
20 pozmienianych przescieradel
3kg smieci wybranych z kosza na smieci
10dag krewetek na lunch
1 szklanka coli/fanty
5 minut plotkowania po lunchu o panach z kuchni i minibaru
10 usmiechow do gosci
10 mysli na minute zeby goscie wypieprzali z pokoju bo musze tam sprzatnac
2 godziny opalania
2 godziny ogladania The Voice, a w szczegolnosci Voice in the Mix
45 minut basketa
120 minut spedzonych z Murzynami z Ghany a w tym :
lojenie tuborga
mowienie: Ya, man! Stop this man! What the fuck?! Krrra! Ache! Tosito!
i takie tam
no i na koniec dnia szczypta snu by nie bylo za nudno.
Podoba Wam sie? Bo mi tak!
Czekam na Wasze listy! Nie zwlekajcie ani minuty dluzej!
Pa pa!
jestem Gosia. Mam 21 lat i spedzam wakacje w Kopenhadze. Zapytacie, co tu robie. Odpowiem. Otoz pracuje. Pracuje jako housekeeper. Lubie to. Poza tym mam wakacje. Lubie je.
A teraz troche matematyki (srednio na dzien):
15 pozmywanych kibli
20 pozmienianych przescieradel
3kg smieci wybranych z kosza na smieci
10dag krewetek na lunch
1 szklanka coli/fanty
5 minut plotkowania po lunchu o panach z kuchni i minibaru
10 usmiechow do gosci
10 mysli na minute zeby goscie wypieprzali z pokoju bo musze tam sprzatnac
2 godziny opalania
2 godziny ogladania The Voice, a w szczegolnosci Voice in the Mix
45 minut basketa
120 minut spedzonych z Murzynami z Ghany a w tym :
lojenie tuborga
mowienie: Ya, man! Stop this man! What the fuck?! Krrra! Ache! Tosito!
i takie tam
no i na koniec dnia szczypta snu by nie bylo za nudno.
Podoba Wam sie? Bo mi tak!
Czekam na Wasze listy! Nie zwlekajcie ani minuty dluzej!
Pa pa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)