środa, 6 sierpnia 2008

R***anie przedszkolaka

Tu Kuba znowu ;) wiem ze macie mnie juz dosyc ale i tak bede pisal
Z tirami nie do konca wypalilo, ale teraz mam nowom lepszom (?) pracem, mianowicie sprzatam 3 przedszkola w godzinach nocnych. Lepiej jest platne i blizej (dojezdzam rowerem wiec oszczedze na bilecie ;)), tylko ze ciezko jest i duzo trzeba zrobic w malo czasu.
W ogole to ale glupi ci dunczycy, jestem tam calkiem sam nikt mnie nie pilnuje, dali mi wszystkie klucze i kody do alarmu, jakbym chcial to bym wszystko stamtad mogl wyniesc.
Bartek chcial sie zamienic od razu jak sie dowiedzial gdzie robie, niestety musialem go rozczarowac ze w godzinach pracy nie ma tam zadnych dzieci ;)
Po za tym jest git, zjadam codziennie vifona i torebke ryzu z keczupem, mieso ostatnio widzialem jak 2 tygodnie temu bylem na kebabie ale spoko.
I w ogole bylismy w sobote w takim klubie/barze, zajebiscie bylo bo grali same best of the 90's

now I gotta go yo coco :D

Brak komentarzy: