sobota, 5 lipca 2008

jak tu jest

Helloł koksy, a więc czas na krotka relacje, jak to u nas na dzielni w Kopenhadze wszystko wyglada.

Mieszkamy w akademiku w dzielnicy Albertslund, czyli jakies 13km od centrum. Komunikacja w Kopenhadze jest co prawda bardzo droga, ale dziala swietnie - dojazd do centrum zajmuje nam pociagiem jakies 15 minut. Najlepsze jest to, ze wszyscy mieszkamy w kupie, tzn. co prawda nie w tym samym bloku, ale w akademikowych budynkach polozonych kolo siebie (ktore notabene wygladaja nieco jak Auschwitz), wiec codziennie sie widujemy. Na terenie kampusu jest silownia, biblioteka, klub, sadzawka i nawet rzezba kibla i wanny (jak zrobie jej fotke, to wrzuce:) A zatem naprawde fajnie.

Gosia zas wynajela znajdujace sie tuz kolo kampusu mieszkanie od dwoch Murzynow, ktorzy wyjechali na wakacje do Ghany, zostawiajac swoja chawire wraz z plazma, komputerem, dwiema tonami ciuchow i jakims milionem par butow (na oko). Chyba wiec niezłe sie w tej Afryce hajsy trzepie, musimy sie tam wybrac do roboty w przyszlym roku;)

Poznajemy tu coraz wiecej ludzi. Wczoraj bylysmy na party u kolegow z Afryki, przygotowali nam zajebisty obiad i postawili wode i 2 kraty browarow. To sie nazywa goscinnosc hehe A z okazji urodzin Asi, ktore byly w czwartek, zrobili nam impreze w kampusowym klubie (jeden z nich jest tam barmanem:), wiec naprawde milo.

Co do pracy, to ja jestem supervisorem housekeepingu w Marriocie, co oznacza, ze chodze ze szczotka do kurzu i szmatka i sprawdzam, jak ludzie sprzatneli pokoje. Moge nawet na nich krzyczec, jesli zle;) I dostalam zlota plakietke z napisem "Paulina supervisor":) Wiec fucha jest calkiem niezla, w dodatku daja super zarcie i chodze sobie ciagle na kawke i papierosa:)

Dziewczyny prawie wszystkie znalazly juz prace, niestety, faceci maja gorzej, widac sa tu dyskryminowani, ale mam nadzieje, ze wszystkim sie uda.

Ok, musze spadac sie troche ogarnac, bo niedawno wrocilam z pracy, a dzisiaj znow impreza.

Siwa

2 komentarze:

ENDryu pisze...

Siwa to wie jak sie ustawic :) kiedy bedziesz prezesem tego przybytku? :P

wasazanka pisze...

niezła kupa :P

pozdro dla kupy z gurgaon,

waso w indiach

ps. guglowy blog daje radę :D